Poranna praktyka w sali z otwartymi drzwiami na góry — trening oddechowy DMCO
Trening stacjonarny · DMCO®

Oddech jest Życiem

Pięć dni w rytmie natury. Poranne medytacje, praktyka oddechowa, taniec, cisza — i czas, żeby ciało samo znalazło swój rytm.

Przyjeżdżają tu osoby, które oddychają świadomie pierwszy raz, i takie, które praktykują od lat. Każdy doświadcza we własnym tempie.

Zobacz najbliższe terminy
pięć dni · stacjonarnie
prowadzi Dariusz Małojło
5–10 osób w grupie
OddechŚwiatłoŚwiadomość

Dla kogo jest ten trening

Przyjeżdżają tu też ludzie związani z technologią i inżynierią, czasem nastawieni sceptycznie. Nikogo do niczego nie namawiam. Wystarczy pół godziny oddychania do jednego miejsca i każdy sam widzi, co się dzieje.

To dobre miejsce, żeby zacząć pracować z oddechem w warunkach, w których nie jesteś sam.

Przyjeżdżasz tak, jak jesteś. Prowadzę w tempie, który pozwala odnaleźć własny rytm.

Pięć dni praktyki

Trening zaczyna się kolacją pierwszego dnia i kończy obiadem ostatniego.

Pierwszego wieczoru jest przywitanie, otwarcie kręgu i pierwsza wspólna praktyka. Dni pomiędzy mają stały rytm.

8:00

Medytacja i praktyka poranna. Ciało budzi się pierwsze, umysł idzie za nim.

10:30 – 13:30

Blok przedpołudniowy. Praktyka i rozumienie procesu, krok po kroku — sesje oddechowe, praktyka w parach, Medytacja Ucieleśnionego Oddechu, czyli oddech prowadzony przez ruch i obecność w ciele.

15:30 – 18:30

Blok popołudniowy. Praktyka oddechowa, ruch, taniec, cisza.

Wieczór

Czas wolny. Bywa koncert gongu i mis, bywa sauna, bywa kontakt z naturą — zależnie od ośrodka i od tego, czego grupa potrzebuje.

Ostatniego dnia po śniadaniu jest jeszcze praktyka, a potem krąg zamykający — podsumowanie i pożegnanie. Trening kończy się wspólnym obiadem.

Śniadanie 9:15 · obiad 13:30 – 15:30 · kolacja 18:30. Wegetariańskie jedzenie, które wspiera regenerację, a nie obciąża.

Każdego dnia jest też część wykładowa: anatomia oddechu i fali, układ nerwowy i interocepcja, ucieleśnienie, przełożenie praktyki na codzienność. Nie po to, żeby zapamiętać — po to, żeby rozumieć, co się z Tobą dzieje.

Z czego to jest zbudowane

medytacja uważność świadomy ruch i taniec sesje oddechowe dźwięk i instrumenty praktyka w parach oddech jako sposób porozumienia somatyka i praca z ciałem anatomia i układ nerwowy

Segmenty, które opisuję niżej, to jedna z tych praktyk. Pokazuję ją, bo najlepiej widać na niej, jak działa cała reszta.

Sprawy praktyczne

Grupa

Od 5 do 10 osób. Kameralnie na tyle, żeby każdy miał miejsce w kręgu i czas na swoje.

Miejsce i zakwaterowanie

Ośrodek otoczony naturą, z dala od miasta — zmienia się przy każdej edycji. Mieszkamy i praktykujemy w jednym miejscu, najczęściej w pokojach dwu- lub trzyosobowych.

Praktyka

Dwa bloki dziennie plus praktyka poranna, między nimi długie przerwy. Godziny w rytmie dnia.

Telefony

W trakcie zajęć nie używamy ich wcale, poza zajęciami ograniczamy do minimum. Reset od telefonu jest częścią tych pięciu dni.

Prowadzenie

Prowadzę sam. Na niektórych treningach towarzyszą mi asystenci.

Koszt

Cena treningu i koszt pobytu w ośrodku są rozliczane osobno.

Zobacz najbliższe terminy i ceny →

Jedna z praktyk

Podróż przez segmenty

Trzydzieści minut, na których widać całą metodę.

Podróż przez segmenty — mapa ćwiczenia DMCO® Animowana infografika: oddech napełnia kolejno brzuch, splot słoneczny i serce, po czym granice segmentów rozpływają się w jedną falę. Ćwiczenie · Mapa Podróż przez segmenty Oddychasz do jednej przestrzeni naraz. We własnym tempie. 01 Brzuch przepona pracuje jak tłok 02 Splot słoneczny głęboka część płuc 03 Serce napełnia się i przelewa na resztę 04 Fala granice się rozpływają — płynie całość DMCO® · segmenty → jedna fala
Przepona nie oddycha

Działa jak tłok — porusza się dlatego, że poruszają się inne rzeczy. Im mniej oporu na jej końcach, tym swobodniej pracuje.

Głęboka część płuc

Tam zaczyna się drugi segment. Na co dzień prawie tam nie zaglądamy, więc oddech potrzebuje czasu, żeby je poruszyć.

Bywa, że nie ma czego napełniać

Że nic się nie dzieje albo że się dusisz. To też jest w porządku — to sygnał, że dół i góra są jeszcze rozdzielone.

Serce jak fontanna

Naczynie w środku wypełnia się pierwsze. Kiedy się napełni, przelewa na resztę przestrzeni. To najsilniejszy nadajnik, jaki masz.

Granice się rozpływają

Nie ma już podziału — płynie całość. Wtedy powstaje fala oddechu, która po drodze aktywuje wszystkie etapy.

To jest cel mapy

Fala jest tym, co zostaje, kiedy mapa przestaje być potrzebna. Nie musisz tego rozumieć przed przyjazdem — dzieje się samo, kiedy oddech przestaje napotykać opór.

„Cisza, w której budzi się oddech."
Dariusz Małojło

Krąg po praktyce

Po każdym ćwiczeniu jest czas, żeby poczuć ciało — pozwolić mu się przeciągnąć, rozluźnić, poszerzyć. Potem siadamy w kręgu.

Każdy nazywa swoje doświadczenie. I wtedy okazuje się, że cztery osoby robiły dokładnie to samo, oddychały w to samo miejsce — a wychodzą z czterech różnych doświadczeń.

Pytam też o stan — w skali od jednego do dziesięciu, przed i po. Nie po to, żeby cokolwiek mierzyć. W momencie, kiedy nazywasz stan, on się koduje: zaczynasz widzieć różnicę i zapamiętujesz drogę do niej.

Nie dokładam Ci teorii, skąd to się wzięło. Wolę, żebyś miał możliwość pobyć z tym stanem.

Jak się w to wchodzi

Ćwiczenie wbrew pozorom jest proste. I na swój sposób najtrudniejsze ze wszystkich.

Odkrywca, nie menadżer

Nie chodzi o to, żeby wiedzieć, gdzie jest mięsień przepony, i nim zarządzać. Chodzi o to, żeby nauczyć się, co działa, i jak tym świadomie nawigować.

Doświadczasz więcej, niż się wydaje

Im mniej danych w głowie, tym więcej wraca z ćwiczenia.

Cichy oddech to nie płytki oddech

Kiedy rytm wskakuje, przestajesz go nadzorować. Oddechu nie słychać — bo nie ma oporów po drodze.

Kontrolujesz się, żeby się nie kontrolować

Umysł w pewnym momencie zacznie kombinować i chcieć więcej. To normalne. Kluczem jest to, że to zauważasz.

Czego nie powiedziano, nie jest zabronione

Jeśli jest instrukcja — trzymasz się jej. Jeśli czegoś nie ma, możesz sprawdzić po swojemu.

Znużenie też jest w porządku

Bywa, że po chwili przychodzi myśl: po co ja to w ogóle robię. Wtedy po prostu wracasz.

Co zabierasz ze sobą

Trening się kończy. Praktyka zostaje na dłużej.

Fundamenty

Wychodzisz z falą oddechu i formułą pięciu faz w ciele, nie w notatkach.

Proces

Prowadzony łagodnie, a sięgający tam, gdzie zwykle nie zaglądasz — w ciało, w umysł, w emocje.

Praktyka i samopoznanie

Ćwiczenia i medytacje poznane w praktyce, a nie z opisu — takie, które możesz powtórzyć sam.

Społeczność

Krąg ludzi, którzy przeszli przez to samo i mówią o tym tym samym językiem.

Certyfikat i podręcznik

Imienny certyfikat po ukończeniu pięciu dni oraz podręcznik z poznanymi narzędziami — do czego wracać, żeby utrzymać się w fali oddechu.

Ten trening to praktyka i doświadczenie własne — fundament, na którym stoi wszystko inne w metodzie. Nie ma tu podziału na początkujących i zaawansowanych: jedni odkrywają własny oddech pierwszy raz, drudzy pogłębiają to, co znają od lat.

Trening a ścieżka instruktorska

Ukończenie treningu jest częścią certyfikacji kursu instruktorskiego DMCO. Jeśli myślisz o prowadzeniu, to jest pierwszy krok — a jeśli nie, trening jest w pełni samodzielnym doświadczeniem i niczego nie zobowiązuje.

Jak prowadzę

Pięć dni to dla mnie inna praca niż pojedyncza sesja. Nazywam się Dariusz Małojło, jestem twórcą DMCO®. W sesji jestem z jednym człowiekiem przez chwilę — tutaj mam pięć dni dedykowanych wyłącznie temu spotkaniu. Wtedy otwiera się przestrzeń, której w godzinę czy dwie nie ma: czas na głęboką pracę, na integrację, na zrozumienie i na relację, która buduje się sama.

Zaczynałem od pracy na dużej intensywności. Odszedłem od niej, bo widziałem, że ludzie wychodzą z sali pootwierani i zostają sami z tymi tematami. DMCO wyrosło z tej decyzji — łagodniej, prościej, tak żeby nikogo nie wypuszczać w świat rozmontowanego.

Ten trening jest jak statek, który odpływa z przystani. Jestem kapitanem i zapraszam Cię na pokład. Po pięciu dniach dziękuję i schodzimy na ląd.

To, co dzieje się pomiędzy — przy stole, na spacerze, wieczorem — waży tyle samo co same praktyki.

Prowadzę też dźwiękiem. Misy, gong, bęben, grzechotki, kij deszczowy. Instrument pojawia się wtedy, kiedy jest potrzebny.

Po treningu
Głosy uczestników
Doświadczałem każdego dnia prawdziwego siebie i czułem się w tym akceptowany.
Roman Fronczyński
Najpierw był chaos, potem sporadyczne błąkanie się, teraz już świadome poszukiwania, które powoli znajdują właściwe tory, na których znajduję fascynujące miejsca i ludzi. To kolejne cenne doświadczenie.
Sylwia Fokt-Przybyła
Jestem bardzo zadowolony z odbytych warsztatów, spotkały mnie tam głębokie doświadczenia. Będę kontynuował, polecam treningi i ceremonie u Darka.
Adrian Mandrak

Najbliższe terminy

Trening odbywa się kilka razy w roku, w różnych miejscach.

—
Ładowanie terminów…

Szczegóły miejsca, godzin i kosztu znajdziesz na stronie wybranej edycji. Wszystkie spotkania — nadchodzące wydarzenia.

Najczęstsze pytania

Wcześniejsze doświadczenie nie jest potrzebne. Trening jest dobry zarówno dla osób, które spotykają się ze świadomym oddechem po raz pierwszy, jak i dla tych, które praktykują od lat. Proces prowadzę uważnie, z poszanowaniem indywidualnego rytmu.

Każdy przyjazd jest inny i przynosi coś nowego. Widzę też, że lata praktyki potrafią usztywnić — technika i forma zaczynają tworzyć napięcie. A oddech kocha wolność: swobodne ciało i przepływ. Osoby, które wracają, przyjeżdżają po odpoczynek, regenerację i przypomnienie sobie własnej fali oddechu.

Trening trwa pięć dni — od kolacji pierwszego dnia do obiadu ostatniego. Rytm dnia opisuję w sekcji o pięciu dniach praktyki; szczegółowy program znajdziesz na stronie konkretnej edycji.

DMCO opiera się na naturalnym, niewymuszonym rytmie oddechu — nie ma tu forsowania. Przed treningiem pytam o stan zdrowia. Jeśli zmagasz się z czymś, co może mieć znaczenie, daj mi znać wcześniej. Razem zdecydujemy, czy to dobry moment.

Wbrew pozorom jest proste: oddychasz we własnym rytmie i obserwujesz. Nie ma tu czegoś takiego jak wykonanie ćwiczenia źle — prowadzę krok po kroku. Uczysz się rozpoznawać trudne rzeczy, zanim staną się trudne. Przeważnie to umysł wprowadza zamieszanie. Kluczem jest nauczenie się fali oddechu.

Jedno i drugie zdarza się często. Brak czucia nie jest błędem — właśnie po to robimy tę praktykę: żeby zauważyć, gdzie oddech ma już dostęp, a gdzie jeszcze nie. Łzy albo coś, co długo było odłożone, też są naturalną częścią procesu. Ten trening jest tak przygotowany, żeby było miejsce na pełne spektrum doświadczeń i ich integrację.

Tak, imienny — po ukończeniu pięciu dni. To certyfikat uczestnictwa w treningu „Oddech jest Życiem".

Trening odbywa się kilka razy w roku, w różnych miejscach w Polsce. Najbliższe terminy wraz ze szczegółami i ceną znajdziesz w sekcji z terminami na tej stronie.

Masz pytanie przed decyzją?

Napisz do mnie. Możesz zapytać o szczegóły, o najbliższy termin albo po prostu sprawdzić, czy to dobry moment.

Wolisz najpierw porozmawiać? Możemy umówić się na krótką rozmowę telefonicznie lub przez WhatsApp.

Administratorem danych jest Dariusz Małojło. Dane przetwarzam w celu odpowiedzi na Twoją wiadomość (art. 6 ust. 1 lit. b lub f RODO). Szczegóły: Polityka prywatności.

Wiadomość wysłana. Odezwę się osobiście.